Globalne współzależności

„Wszystko sprowadza się naprawdę do tego: całe życie jest ze sobą powiązane. […]

Jesteśmy złapani w sieć wzajemności, z której nie można uciec, włożeni w jeden worek przeznaczenia. Cokolwiek dotyka kogoś bezpośrednio, wpływa na nas pośrednio. Zostaliśmy stworzeni do życia razem z powodu współzależnej konstrukcji rzeczywistości. Czy pomyślałeś kiedyś, że nie możesz wyjść rano do pracy bez bycia zależnym od większości świata? No właśnie, czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Skąd pochodzi kawa w twoim kubku? Skąd się wzięła gąbka? Jakim cudem trafił na twój stół bananowy jogurt? I zanim skończysz śniadanie, już zależałeś od ponad połowy świata.”
Te słowa wypowiedział Martin Luther King podczas wigilijnego kazania w 1967 roku. Jeśli już wtedy tak wyraźnie widać było globalne zależności w naszym codziennym życiu, to co dopiero teraz – w dobie Internetu, podróży i zglobalizowanej produkcji przenoszącej się z kraju do kraju.
 
Jeden świat
Żyjemy w świecie, który jest skończonym układem – jedna planeta, którą współdzielimy z prawie 7 miliardami
innych ludzi. Czy tego chcemy czy nie, wszyscy od siebie w jakiś sposób zależymy – od jednych bardziej, od innych mniej. Wszystko, co robimy ma wpływ na świat; który nas otacza, a ten sam świat otacza wszystkich innych ludzi. O procesie globalizacji słyszymy od dawna – wiemy i zaczynamy rozumieć, że pomiędzy nawet najodleglejszymi od siebie krajami zachodzi nieustanna wymiana ludzi, idei, towarów. Korzystamy z pomysłów, patentów i produktów, które powstały w innych krajach, często na innych kontynentach. Dotyczy to zarówno kultury (Czy jest ktoś nie widzi ogromnego wpływu Stanów Zjednoczonych na kultury całego świata?), jak i ekonomii (Ile z używanych przez nas codziennie przedmiotów i produktów żywnościowych faktycznie powstało w Polsce?), nie wspominając już o polityce (Dlaczego tak wielu ludzi w Polsce demonstruje w obronie represjonowanych Tybetańczyków?).
Pora żebyśmy zauważyli, jak ogromny wpływ ma ta wymiana na to, jak żyją ludzie na całym świecie. Ten wpływ nie dotyczy tylko faktu, czy Wietnamczycy będą częściej sięgać po Colę, ale gdzie i w jakich warunkach będą pracować. To nie tylko muzyka, której słuchają młode Kenijki, ale też stan środowiska naturalnego w regionie, który zamieszkują. To nie tylko zawartość afgańskich książek, ale też międzynarodowe porozumienia decydujące o pokoju lub jego braku w tym kraju. Wszystko to zależy od globalnych procesów: ekonomicznych, politycznych, społecznych i ekologicznych. We wszystkich mamy swój udział, a wiec mamy też wpływ, który wywieramy na świat naszym codziennym życiem jako obywatele, konsumenci i zwykli ludzie.
 
Obszary globalnych zależności
Bardzo ogólnie można zarysować cztery obszary globalnych zależności:
  • polityczne
  • ekonomiczne
  • społeczne
  • ekologiczne.
Jedne z nich łatwiej dostrzec, inne trudniej. Zależności polityczne stają  się dla nas coraz bardziej widoczne i oczywiste. Coraz więcej decyzji jest podejmowanych na poziomie ponadnarodowym. Unia Europejska i organizacje międzynarodowe takie jak ONZ czy Bank Światowy mają coraz więcej do powiedzenia. Krajom jest coraz trudniej izolować się od reszty świata. Zimbabwe, od lat rządzone przez dyktatora i ignorujące naciski opinii światowej, teraz stara się przynajmniej stwarzać pozory demokracji. Nawet potężne Chiny coraz dotkliwiej odczuwają krytykę płynącą od liderów państw i zwykłych ludzi z całego świata. Jako obywatele Polski, która wchodzi w skład wielu międzynarodowych organizacji, również mamy wpływ na kształt światowej polityki.
Czy zdarzyło Ci się oglądać metki na twoich ubraniach? Skąd one pochodzą? Najczęściej znajdziesz pewnie napisy „Made in China”, “Made in Thailand” etc. Podobnie będzie, jeśli śledzić będziesz pochodzenie twojego komputera czy zabawek twoich dzieci. Coraz więcej używanych przez nas produktów pochodzi spoza Polski. Produkcja została prawie całkiem zglobalizowana i często przenosi się ją z miejsca na miejsce. Również w handlu powoli znikają bariery. Możemy znaleźć na naszych stołach produkty z całego świata. Kupując te czy inne produkty decydujemy, gdzie trafią nasze pieniądze. Możemy wykorzystać zależności ekonomiczne tak, żeby wspierać firmy i producentów, którzy stwarzają ludziom dobre warunki pracy i możliwość zrównoważonego rozwoju społeczności.
Zależności ekologiczne przestały nas już dziwić. Coraz więcej słyszymy o zmianach klimatycznych czy potrzebie oszczędzania wody przez każdego z nas. Zaczynamy też zauważać, jak ogromny wpływ na jakość życia ludzi ma stan środowiska naturalnego, za który jesteśmy odpowiedzialni wszyscy.
Oczywiście, wymienione obszary współzależności są bardzo ogólne. Wszystko jest ze sobą wewnętrznie powiązane. W tak współzależnym świecie potrzebne są globalne rozwiązania. Nie możemy podchodzić do żadnego problemu tylko z jednej strony, bo możemy wyrządzić więcej szkody niż dobrego. Dobrym przykładem są biopaliwa. Z punktu widzenia ochrony środowiska są świetnym rozwiązaniem, bo ograniczają produkcję spalin. Politycznie też są wygodne, bo zmniejszają zapotrzebowanie krajów wysoko rozwiniętych na ropę, a tym samym zmniejszają ich zależność od krajów, będących w jej posiadaniu. Ale z punktu widzenia lokalnych społeczności są katastrofą – sprawiają, że bardziej opłaca się produkować rośliny używane do produkcji biopaliw. Winduje to gwałtownie w górę ceny żywności i sprawia, że niektórych ludzi nie stać już nawet na podstawowy posiłek. Nie możemy urzeczywistniać przyjętych rozwiązań bez rozważenia ich potencjalnych, daleko idących skutków we wszystkich dziedzinach życia.
Dlaczego to takie ważne?
Nie będzie pokoju na świecie, jeśli nie zaakceptujemy współzależnej struktury wszechświata. To kolejne słowa Martina Luthera Kinga.
Świadomość globalnych zależności jest niezwykle istotna przede wszystkim dlatego, że dotyczą one każdego z nas – czy tego chcemy czy nie, jesteśmy obywatelami świata i nawet zamknięci w pustelni wywieralibyśmy wpływ na to, co się dzieje wokół nas. Ważne więc, żebyśmy byli świadomi tego, jak nasze działania wpływają na życie innych ludzi. Dzięki tej wiedzy będziemy mogli sprawić, że będzie to oddziaływanie pozytywne. Nie będziemy, choćby niechcący przyczyniać do pogłębiania nierówności społecznych i ekonomicznych.Co więcej – w interakcje ze światem wchodzimy codziennie, cały czas. Jak powiedział Martin Luther King, nie możemy wyjść rano z domu bez bycia zależnym od ponad połowy świata. Nie tylko nakłada to na nas stałą odpowiedzialność, ale daje nam możliwość kształtowania świata. Jeśli na przykład obchodzi nas bardzo los rolników z krajów Globalnego Południa, nie musimy wymyślać setek projektów, które będą ich wspierać poprzez edukację czy mikrokredyty. Możemy po prostu zdecydować się, że od dziś będziemy sięgać po produkty sprawiedliwego handlu zamiast po zwykłą kawę czy herbatę. W ten sposób, niewielkim dla nas wysiłkiem sprawimy, że życie wielu ludzi w Afryce czy Ameryce Południowej będzie odrobinę łatwiejsze. Zmienianie świata na lepsze staje się dostępne dla wszystkich – nie musimy pracować w Afryce, żeby przyczynić się do lepszego życia jej mieszkańców. Nie musimy być politykami, żeby wspierać bardziej sprawiedliwe reguły światowego handlu. Globalne zależności mogą być potężnym narzędziem do zmiany świata na lepsze, jeśli tylko będziemy wiedzieli, jak go użyć.
Kształtowanie globalnej odpowiedzialności
Jak więc kształtować wśród uczniów poczucie globalnej odpowiedzialności? To trudne zadanie, ale na szczęście świat sam nam w tym pomaga. Młodzi ludzie sami często widzą, że świat nie kończy się na ich podwórku. Dzięki dostępowi do Internetu i podróżom poznają życie ludzi na innych kontynentach.
To, co możemy im zaoferować jako nauczyciele, to zauważenie naszej roli w świecie i zrozumienie kierujących nim mechanizmów. Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że oni też się liczą i że ich działania też mają znaczenie. Dlatego ważne jest, żeby pokazywać im, że globalne zależności obecne są także w ich życiu i nawet najmniejsze ich gesty w kierunku globalnej odpowiedzialności mają sens i znaczenie. Ważne jest, aby przybliżać uczniom temat globalnych zależności. Samo wyrażenie potrafi już onieśmielić. Ale jeśli odniesiemy je do życia młodych ludzi i pokażemy na przykładach, nagle okazuje się nie takie straszne. Nie zapominajmy też, że globalne zależności dotyczą ludzi i to o ludzi najbardziej nam chodzi. Nie ma większego sensu mówienie o mechanizmach światowego handlu, jeśli nie potrafimy odnieść tego do życia jednostek.
Globalni obywatele, jakich chcemy kształtować, są świadomi swojej roli w świecie. Nie są obarczeni poczuciem winy za stan świata, ale czują się odpowiedzialni i ważni. Działają z odruchu solidarności i uczciwości, a nie z powodu litości. Widzą, jak złożony jest świat i chcą go odkrywać, uczyć się i poznawać praktyczne rozwiązania, które pozwolą im działać skuteczniej.

Zobacz także...